Opis
Czas, który minął, to wczoraj, to przeszłość, dawność, dzieje. Czas, który nastąpi, to jutro, to przyszłość. Chwila, w której przeszłość spotyka się z przyszłością, to dziś, to teraźniejszość.
Każdy człowiek, podobnie jak każda wspólnota, odczuwa naturalną potrzebę poznania swojej przeszłości, gdyż jej poznanie, nawet fragmentaryczne, pozwala na lepsze ułożenie swego życia, lepsze zorganizowanie teraźniejszości i zaplanowanie przyszłości.
Dążenie człowieka do poznawania swojej przeszłości, swoich korzeni rodowych i przodków, to gromadzenie wiedzy o niej, ustawiczne wzbogacanie pamięci rodzinnej, domowej. Zaś dążenie wspólnot (np. państwa) do poznawania przeszłości, swych dziejów, to pamięć zbiorowa.
Pielęgnowanie obu tych pamięci to rzecz chwalebna, godna wspierania. Jednak…
Każdej wspólnocie przewodzi jakaś władza, niestety władza chce panować nad przeszłością. Chce pielęgnować tylko takie fragmenty dziejów, które służą umacnianiu tej władzy. Posługuje się w tych zabiegach licznymi instrumentami: pieniędzmi, etatami, mediami, programami szkolnymi, a nawet policją, a nawet wojskiem.
W obecnym oficjalnym życiu i dyskursie społecznym, naszej, górnośląskiej przeszłości nie ma, a jeśli jest to tylko we fragmentach pasujących do polskiej historii. Pozostałe fakty i wydarzenia są celowo pomijane, pomniejszane, przeinaczane – jednym słowem przeznaczone do zapomnienia. Przeto nie należy się dziwić, że wiedza o przeszłości Górnego Śląska wśród mieszkańców regionu jest nikła. Całe szczęście, że pamięć o dziejach górnośląskich pielęgnuje się w rodzinach, całe szczęście, że w wielu rodzinach przechowuje się dokumenty, fotografie, kroniki, stare książki i czasopisma, obrazy święte, pamiątki rzeczowe jak stylowe meble, dawne narzędzia, przyrządy, stroje, ordery itp. I najważniejsze, że spisuje się, nagrywa, filmuje relacje najstarszych osób, pielęgnuje się zwyczaje i rytuały. Że się nie zapomina! Bo zapomnienie jest naszą zgodą na wykreślenie swego istnienia na świecie, wymazania własnego życiorysu.
Tą książką sięgnęliśmy do zasobów pamięci domowej ludzi stąd – mieszkańców naszego powiatu. Odwiedziliśmy kilkadziesiąt rodzin z okolicznych miejscowości, nie pytając o ich dokonania i zasługi. Interesowały nas tylko zasoby pamięci domowej. Na miarę swoich możliwości i dobrej woli samorządów opracowaliśmy 32 historie rodzinne, które są namacalnym dowodem na to, z jaką mocą rodziny górnośląskie trzymają się swoich korzeni, z jaką siłą bronią się przed zapomnieniem, przed wykreśleniem z mapy życia na skrawku Śląska nad Wisłą i Przemszą.
[Autorzy]
Bernard Bednorz – Starosta Bieruńsko-Lędziński
Wspólnoty ludzkie od prawieków czciły najstarszych swych członków Rady Starszych zawsze były mądrością tych wspólnot. Nasza wspólnota powiatowa nawiązuje do tego dziedzictwa. W seniorach dostrzega najlepszych strażników pamięci o burzliwych dziejach skrawka Górnego Śląska nad Przemszą i Wisłą i ich bolesnych doświadczeniach. Wyrazem tego jest ta książka.
Krystian Grzesica – Burmistrz Bierunia
Co fascynuje w tej książce? Świadomość najstarszych naszych mieszkańców, że mają obowiązek dać następnym pokoleniom świadectwo, jak przetrwali tragiczne lata XX wieku, oraz naukę, jak współczesne i następne pokolenia mają układać swoje życie. Fascynują mnie relacje tych niezwykłych świadków historii.
Henryk Utrata – Wójt Bojszów
Obecna rzeczywistość pokazuje, jak wiele państwo i samorządy czynią, aby seniorowi żyło się lepiej. Ta książka natomiast pokazuje, jak wiele mogą uczynić sami seniorzy. Nie tylko ciekawie spędzać czas na emeryturze, lecz współtworzyć nowe wartości. Autorom książki, którzy sami są seniorami oraz bohaterom zamieszczonych opowieści – osobom w podeszłym wieku – serdecznie dziękujemy.
Stanisław Jagoda – Wójt Chełmu Śląskiego
Przy lekturze tej książki zwróciłem uwagę, że życie każdego człowieka jest inne, ale losy ludzi, kreowane przez historię bywają podobne. To wspólnota losów tworzy więzi, które nas łączą, które są siłą wspólnoty powiatowej źródłem solidarności. Lepiej znosi się bolesne przeżycia, jeśli ma się świadomość, że ktoś inny doświadcza tego samego.
Jan Chwiędacz – Burmistrz Imielina
Jako wieloletni burmistrz mógłbym powiedzieć, że dość dobrze znam mieszkańców miasta. Tymczasem książka otwiera mi oczy na nieznane dotąd epizody z historii lokalnej. Jeśli w tej książce udało się je odkryć, to należy sobie postawić pytanie, a ile jeszcze takich epizodów jest nieodkrytych.
Należy więc podobne wydawnictwa wspierać, aby lepiej poznawać przeszłość i ludzi.
Krystyna Wróbel – Burmistrz Lędzin
Aby budować przyszłość, musimy pamiętać o przeszłości. Z tego względu „Sagi Górnośląskie” to szczególnie cenna książka. Odkrywa przeszłość ziemi rodzinnej i dzięki temu budzi pamięć o naszych przodkach. Za umożliwienie poznawania historii naszego regionu Autorom serdecznie dziękujemy.
Bogdan Taranowski – Wójt Miedźnej
Ta książka to cenne źródło wiedzy o naszej ziemi pszczyńskiej. Dzieło stworzyli pasjonaci historii o górniczym rodowodzie – dodam – stworzyli bezinteresownie, z udziałem kilkudziesięciu najstarszych mieszkańców tej ziemi. Należy to docenić i autorom serdecznie podziękować. A odbiorców książki zachęcić do przeczytania.
[Bieruń 2017]




