Opis
Miłość do regionu to doskonała droga do nauczania miłości Ojczyzny. Za to kształcenie pozostajemy odpowiedzialni przed Bogiem i historią” – pisał Florian Plit, profesor nauk o Ziemi. Trudno zaprzeczać jego słowom, gdyż to środowisko naszych małych Ojczyzn jest tym, w którym dorastamy, w których kształtuje się nasza osobowość i świadomość przynależności do grupy.
Żyjemy w czasach bardzo dynamicznych, które nie sprzyjają budowaniu więzi z lokalnymi wspólnotami. Ciągłe migracje za pracą i lepszym życiem powodują jednak, że wiele osób czuje się zagubionych nie potrafiąc odnaleźć swojego miejsca na Ziemi, z którym odczuwałyby więź duchową. Jednej z przyczyn tego stanu można dopatrywać się w prostym mechanizmie, jakim jest nieznajomość historii lokalnej i mieszkających w danym miejscu ludzi, przekładająca się na poczucie wyobcowania. Aby temu zaradzić, trzeba zastosować się do rady profesora Plita i edukować, a temu służy niniejsza publikacja.
Dzieje Bojszów Nowych, którym poświęcona jest ta książka, choć niezbyt długie, są bardzo burzliwe. Lokalnej ludności nie omijały zarazy, bieda, konflikty narodowościowe, a także tragiczna II wojna światowa. Na przekór przeciwnościom losu, na przekór ludziom złej woli, ta niewielka społeczność trwała przy swoich wartościach i uparcie walczyła o lepsze jutro, wielokrotnie udowadniając, że chcieć to móc. Piszę o tym z dumą, gdyż wśród pierwszych osadników byli również moi przodkowie – rodzina Fuchs, która przeprowadziła się tutaj z Tychów.
Sięgając po tę książkę Czytelnicy nie zawiodą się. Nie jest to zbiór suchych faktów i dat, lecz przeplatanka wspomnień, relacji prasowych i ilustracji. Nie brak tu wątków sensacyjnych, a całości dopełnia rozdział szeroko opisujący działalność tutejszej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, której mam zaszczyt być członkiem. Jako Prezes Zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP wiem, ile wysiłku i samozaparcia kosztuje taka prospołeczna działalność. Publikacja zostaje wydana równo w 90. rocznicę utworzenia nowobojszowskiej OSP. Serdecznie dziękuję autorowi oraz wszystkim, którzy pomogli mu w przygotowaniu tej publikacji. To pierwsza i jak na razie jedyna monografia opisująca dzieje tej niewielkiej, lecz ciągle rozrastającej się miejscowości. Te setki, jeśli nie tysiące godzin poświęconych na przeglądanie archiwaliów i starych gazet, a także późniejsze pisanie, zaowocowały powstaniem wspaniałego dzieła, w którym udokumentowano najważniejsze wydarzenia z życia naszej nowobojszowskiej społeczności. Społeczności, która w 2024 roku świętować będzie 150-lecie swojego istnienia.
[2023 r., Bernard Bednorz, Starosta Bieruńsko-Lędziński]
Trzeba pytać – skąd się jest, jakie są nasze korzenie? Niby to truizm, ale społeczności, które o to nie pytają i nie są ciekawe własnej przeszłości – tracą swoją tożsamość i spójność, nie jednoczy ich duch przeszłości. Dzieje Bojszów Nowych pana Przemysława Żołneczko mają szansę wzmocnić ducha nowobojszowskiej wspólnoty, poczucie dumy z „Nojlandu”, swojego miejsca na Ziemi. Historia tego miejsca – choć stosunkowo krótka – zadziwia bogactwem treści i pełno w niej ludzi, którzy chcieli i chcą coś budować – dla swoich, dla Bojszów Nowych, dla Nojlandu – a przez to dla Gminy Bojszowy. Szczególnie teraz, w czasach w których stosunki społeczne przeniosły się do internetu, publikacja ta ma szansę wzmocnić nowobojszowską, tradycyjną społeczność i być jakimś kierunkowskazem na przyszłość, a także szansą na to, by tę przyszłość aktywnie tworzyć. Dziękuję Autorowi za włożony wysiłek w powstanie tej publikacji. Myślę, że kolejne miejscowości pójdą tym śladem.
[2023 r., Adam Duczmal, Wójt Gminy Bojszowy]



