Skip to content Skip to footer

Na skróty bez Nojland

40.00

Zarys monograficzny Bojszów Nowych i ich jednostki OSP

Oprócz nazwy administracyjnej Bojszowy Nowe mają też nazwę potoczną, popularną wśród lokalnej społeczności, która swoją miejscowość określa terminem „Nojland”. Kto zna język niemiecki szybko domyśli się, że nazwa ta wzięła się od słów „Neuland”, czyli nowa ziemia, gdzie obszar zamieszkany jest od nie­dawna, w przeciwieństwie do sąsiednich miejscowości. Kiedy i kto po raz pierwszy zaczął tego określenia używać, nie wiadomo. Przez jakiś czas dys­kutowano również, czy urzędowo wieś powinna się mianować „Bojszowy Nowe” czy też „Nowe Bojszowy”, a ostatecznie o przyjęciu tej pierwszej wersji zadecydowały konsultacje z 2015 roku.

Autor: Przemysław Żołneczko

Redakcja: dr Grzegorz Sztoler

Korekta: Marcela Grzywacz

Skład i projekt okładki: Mariusz Mikołajczyk

Wydawca: Stowarzyszenie Rozwoju Zawodowego Śląska i Małopolski

Okładka: twarda

Liczba stron: 336

Wymiary: 170 x 240 mm

Kategoria: Product ID: 2743

Opis

Miłość do regionu to doskonała droga do nauczania miłości Ojczyzny. Za to kształcenie pozostajemy odpowiedzialni przed Bogiem i historią” – pi­sał Florian Plit, profesor nauk o Ziemi. Trudno zaprzeczać jego słowom, gdyż to środowisko naszych małych Ojczyzn jest tym, w którym dorastamy, w których kształtuje się nasza osobowość i świadomość przynależności do grupy.

Żyjemy w czasach bardzo dynamicznych, które nie sprzyjają budowaniu więzi z lokalnymi wspólnotami. Ciągłe migracje za pracą i lepszym życiem powodują jednak, że wiele osób czuje się zagubionych nie potrafiąc odna­leźć swojego miejsca na Ziemi, z którym odczuwałyby więź duchową. Jed­nej z przyczyn tego stanu można dopatrywać się w prostym mechanizmie, jakim jest nieznajomość historii lokalnej i mieszkających w danym miejscu ludzi, przekładająca się na poczucie wyobcowania. Aby temu zaradzić, trze­ba zastosować się do rady profesora Plita i edukować, a temu służy niniej­sza publikacja.

Dzieje Bojszów Nowych, którym poświęcona jest ta książka, choć niezbyt długie, są bardzo burzliwe. Lokalnej ludności nie omijały zarazy, bieda, kon­flikty narodowościowe, a także tragiczna II wojna światowa. Na przekór przeciwnościom losu, na przekór ludziom złej woli, ta niewielka społecz­ność trwała przy swoich wartościach i uparcie walczyła o lepsze jutro, wie­lokrotnie udowadniając, że chcieć to móc. Piszę o tym z dumą, gdyż wśród pierwszych osadników byli również moi przodkowie – rodzina Fuchs, która przeprowadziła się tutaj z Tychów.

Sięgając po tę książkę Czytelnicy nie zawiodą się. Nie jest to zbiór su­chych faktów i dat, lecz przeplatanka wspomnień, relacji prasowych i ilu­stracji. Nie brak tu wątków sensacyjnych, a całości dopełnia rozdział szero­ko opisujący działalność tutejszej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, której mam zaszczyt być członkiem. Jako Prezes Zarządu Oddziału Powiato­wego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP wiem, ile wysiłku i samo­zaparcia kosztuje taka prospołeczna działalność. Publikacja zostaje wydana równo w 90. rocznicę utworzenia nowobojszowskiej OSP. Serdecznie dziękuję autorowi oraz wszystkim, którzy pomogli mu w przygotowaniu tej publikacji. To pierwsza i jak na razie jedyna monografia opisująca dzieje tej niewielkiej, lecz ciągle rozrastającej się miejscowości. Te setki, jeśli nie tysiące godzin poświęconych na przeglądanie archiwaliów i starych gazet, a także późniejsze pisanie, zaowocowały powstaniem wspa­niałego dzieła, w którym udokumentowano najważniejsze wydarzenia z ży­cia naszej nowobojszowskiej społeczności. Społeczności, która w 2024 roku świętować będzie 150-lecie swojego istnienia.

[2023 r., Bernard Bednorz, Starosta Bieruńsko-Lędziński]

Trzeba pytać – skąd się jest, jakie są nasze korzenie? Niby to truizm, ale społeczności, które o to nie pytają i nie są ciekawe własnej przeszłości – tra­cą swoją tożsamość i spójność, nie jednoczy ich duch przeszłości. Dzieje Bojszów Nowych pana Przemysława Żołneczko mają szansę wzmocnić ducha nowobojszowskiej wspólnoty, poczucie dumy z „Nojlandu”, swojego miejsca na Ziemi. Historia tego miejsca – choć stosunkowo krótka – zadziwia bogactwem treści i pełno w niej ludzi, którzy chcieli i chcą coś budować – dla swoich, dla Bojszów Nowych, dla Nojlandu – a przez to dla Gminy Bojszowy. Szczególnie teraz, w czasach w których stosunki społeczne przeniosły się do internetu, publikacja ta ma szansę wzmocnić nowobojszowską, tradycyj­ną społeczność i być jakimś kierunkowskazem na przyszłość, a także szansą na to, by tę przyszłość aktywnie tworzyć. Dziękuję Autorowi za włożony wysiłek w powstanie tej publikacji. Myślę, że kolejne miejscowości pójdą tym śladem.

[2023 r., Adam Duczmal, Wójt Gminy Bojszowy]