Skip to content Skip to footer

Ożywieni przez miłość i pamięć

50.00

Ofiary wojen 1914-1918 i 1939-1945 z Nowego Bierunia i okolic.

W setną rocznicę Wielkiej Wojny, w 70-lecie zakończenia II wojny światowej. Pamiętamy!

Autorzy: Henryk Ganobis, Alojzy Lysko

Współpraca: dr Grzegorz Bębnik, Ludwik Ganobis, Jan Gawlica, Paweł Lotko, Roman Mondry, mgr Grzegorz Nachyła

Redakcja techniczna: Leszek Wierzbicki

Wydawca: Stowarzyszenie Rozwoju Zawodowego Śląska i Małopolski

Okładka: twarda

Liczba stron: 369

Wymiary: 296 x 210 mm

 

Kategoria: Product ID: 2669

Opis

Ożywieni przez miłość i pamięć. Ofiary wojen 1914-1918 i 1939-1945 z Nowego Bierunia, Czarnuchowic, Biasowic, Kopani, Ścierni, Goławca i Kopciowic

 

Dla prawdy i ku przestrodze

Minęło sto lat od wybuchu pierwszej wojny światowej (1914-1918), w której stanęły naprzeciwko siebie wielomilionowe armie wielkich mocarstw. Od Uralu po Pireneje, od Sycylii po Wyspy Brytyjskie nie było miejscowości, z której nie zmobilizowano by młodych i zdrowych mężczyzn – synów, ojców, braci, narzeczonych. Obleczono ich w różne mundury, uzbrojono, nauczono zabijać i wysłano na front, gdzie pod rozkazami dowódców musieli wal­czyć z wrogiem, cierpieć z powodu odniesionych ran i ginąć – masowo ginąć. Danina młodego życia na tej wojnie była w swym rozmiarze przerażająca. Podczas czterech lat wojny na wszystkich frontach poległo wiele milionów żołnierzy, tyle samo zostało trwale okaleczonych i niezdolnych do samodzielnego życia. (…)

Ta książka jest przykładem takich starań i wieloletniego wysiłku zbierackiego. Prace rozpoczęto od spisywania żywych relacji od osób bliskich, jeszcze żyjących, od utrwalenia zachowanych dokumentów i pamiątek osobistych, od poszukiwań świadków różnych wyda­rzeń lokalnych podczas obu wojen. Zebrany materiał następnie systematycznie uzupełniano zapisami archiwalnymi gmin, parafii, archiwum państwowego w Pszczynie, Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, archiwami wojennymi w Berlinie i Kassel. Weryfikacja w dalszym ciągu trwa, gdyż wciąż zgłaszają się nowi informatorzy, którzy dostarczają nowe dokumenty. Do tej pory udało się zidentyfikować około 148 ofiar pierwszej wojny światowej, 154 z drugiej wojny oraz kilkadziesiąt ofiar innych tragedii wojennych.

[Ze wstępu]

 

Z wielką radością przyjmuję ukazanie się tej książki. Jest ona owo­cem wieloletniego zdobywania i gromadzenia materiału źródło­wego w terenie i ogromnego trudu pisarskiego. Dzieło to wypełnia dotkliwą lukę w historii Nowego Bierunia i oko­licy. Przez piętnaście lat byłem mieszkańcem tej części miasta i człon­kiem miejscowej parafii N.S.P.J. Wtedy, także i teraz, często myślałem nad przeszłością miejsca, w którym żyłem. Bardzo pragnąłem ją poznać. Z różnych szczątkowych opowieści dowiadywałem się, że była ciekawa, ale i tragiczna. Nie pomyślałem wtedy ani na chwilę, że znajdą się ludzie, którzy spory, bo XX-wieczny fragment tej przeszłości odsło­nią. Należy się im za to nasza ogromna wdzięczność. Na kilkuset stronach ukazali skomplikowane losy tutejszych ludzi, poczynając od pierwszej wojny światowej, a kończąc na krwawym pokłosiu drugiej wojny światowej jakim były ofiary niewypałów. Książka, jak mówi sam tytuł – przez naszą miłość ożywia mieszkańców, którzy byli tymi, którymi my teraz jesteśmy – nosicielami swojej rzeczywistości. Przybliża ich, odkrywa dramatyczne okolicz­ności, w jakich żyli i ginęli. Z tego powodu jest świetnym źródłem historii lokalnej. Jest także pomni­kiem pamięci. Zawsze można do niej zajrzeć, podumać, jak duma się nad grobami bliskich. Zachęcam do lektury tej niezwykle interesującej i cennej książki. Autorom wyrażam podziw za ogrom włożonej w dzieło pracy oraz serdeczne podziękowanie za bezinteresowny, wieloletni wysiłek.

[Bernard Bednorz, Starosta Bieruńsko-Lędziński, wrzesień 2015 r.]

 

Skrótowo się twierdzi, że samorządy są gospodarzami terenu. Dużo w tym prawdy, gdyż dla dobra wspólnoty wykonują dużo, dużo wię­cej zadań, niż nakazuje to prawo. Zadań – niekoniecznie wykorzystu­jących finanse gmin. Takim zadaniem jest m.in. ochrona dziedzictwa historycznego. Niniejsza książka to dobry przykład pielęgnowania przeszłości. Jest społeczną inicjatywą, narodziła się z niepokoju serc tych mieszkańców, którym sumienia nie pozwoliły zapomnieć o pół tysiącu ofiar opęta­nego wojnami i totalitaryzmami XX wieku.
Samorząd Bierunia nie mógł być obojętny wobec tego szlachetnego odruchu. Od początku wspierał działania garstki pasjonatów historii lokalnej z Bierunia Nowego. Ta część miasta stanowi bowiem ważną tkankę naszej wspólnoty. Zwłaszcza tkanka społeczna potrzebuje nieustannej pracy na rzecz integracji ludzi tu żyjących. Historyczna książka ukazująca tragiczną przeszłość tych stron sprzyja integracji. Wspólne losy łączą ludzi. Dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczyniali się do powstania tej książki.

[Krystian Grzesica, Burmistrz Bierunia, wrzesień 2015 r.]