Opis
Kiedy patrzę na ziemię pszczyńską, myślę o Śląsku Zielonym, a nie Czarnym. Dorzecze Wisły, Pszczynki i Gostynki to przecież tereny dawnej puszczy pszczyńskiej. A tymczasem Autor tej książki prowadzi nas w rejony kopalń: „Piast”, „Czeczot”, „Ziemowit” oraz innych zakładów i pokazuje, jak zmieniły one krajobraz tego miejsca, szczególnie w okresie gospodarki centralnie planowanej.
Bo tym razem Alojzy Łysko wyzyskuje w swej prozie górnicze aspekty biografii. Był przecież górnikiem kopalni Ziemowit w latach 1962—1964, a później nauczycielem i dyrektorem w Szkole Górniczej KWK Ziemowit w Lędzinach. Od 1984 roku, przez 20 lat redagował „Kalendarz Górniczy Kopalni Ziemowit”.
Co zatem można znaleźć w tej książce? Dla miłośnika prozy Alojzego Lyski, śledzącego ją od dekad, to w większości teksty już znane — miniatury opublikowane w „Kalendarzu” lub opowiadania ze zbioru Echa pszczyńskiego lasu. Dla tych, którzy Autora kojarzą wyłącznie z monodramem Mianujom mie Hanka, Godajom mi Helmut, czy cyklem Duchy wojny, ten zbiór może być zaskakujący. Pisarz bowiem, po raz pierwszy w odrębnej publikacji, prowadzi nas przez labirynt górniczych wyrobisk.
[dr Krystian Węgrzynek]
Już czas. Wybiła już godzina…Niepoliczonych naszych Braci, którym życie zgasło w podziemnych czarnych światach, budzimy z wiecznej szychty. Powstańcie! Pragniemy z godnością stanąć z Wami przed Św. Barbarą – naszą Patronką i głośno wykrzyczeć: – Przed majestatem Waszej śmierci składamy Wam hołd za ofiarę życia!
Otrzyjcie już łzy, wybaczcie winy żywym i wstąpcie do PANTEONU WIECZNEJ PAMIĘCI. Niech od tej chwili betonowe wieże kopalń nie będą już kruszone przez dynamity a staną się świątyniami Waszego wiecznego życia. Niechaj na tych wieżach wyrosną świetliste krzyże górniczego losu – widoczne całemu światu jako znaki górnośląskiej ziemi, ziemi potu, łez i krwi — świętej ziemi.
[Dla potomnych te słowa pisze: Górnośląskie Bractwo Św. Barbary Koło Goławiec – Lędziny, 4 grudnia 2025 roku]




